Wyspy Palmowe. Stworzone by zadziwiać

Zjednoczone Emiraty Arabskie to dziś jedno z najbogatszych państw świata i państwo, które doskonale wie jak majątek zarobiony na ogromnych złożach ropy naftowej wykorzystać. Monstrualne przedsięwzięcia budowlane zaskakują cały świat, sprawiają, że to co kiedyś było tylko snem dziś staje się rzeczywistością. Szczególnie dobrze widać to w Dubaju, miejscu gdzie nie tylko buduje się wieżowce przeciwstawiające się potędze natury, ale też takie które naturę poprawiają. Bo jak inaczej, niż poprawianiem natury nazwać fantastyczne przedsięwzięcie jakim jest budowa Wysp Palmowych? To kolosalne przedsięwzięcie przeprowadzono głównie po to, by zwiększyć atrakcyjność regionu, gdzie turystom do szczęścia brakować mogło jedynie złotych, piaszczystych plaż.

Wyspy Palmowe. Miliardy ton piasku

W skład Wysp Palmowych wchodzą trzy ogromne, sztuczne wyspy usypane na dnie szelfu u wybrzeży Dubaju. 100 tys. metrów sześciennych skał i piasku posłużyło holenderskim wykonawcom do stworzenia dwóch mniejszych, a ponad miliard metrów sześciennych materiału potrzeba do stworzenia trzeciej z nich. Każda z wysp swym kształtem przypomina liść palmy oddzielony od morza falochronem w kształcie półksiężyca, który ma posłużyć za podłoże do powstanie naturalnej rafy koralowej oraz zapewnić siedlisko dla życia morskiego. Dzięki tym trzem obiektom długość linii brzegowej Dubaju wzrosła o prawie 600 kilometrów.

Budowę pierwszej i zarazem najmniejszej wyspy Palma Jumeirah (Dżamira)rozpoczęto w 2001 roku, a w roku 2006 do użytku oddano pierwsze obiekty. Wyspa składa się z pnia, korony utworzonej z 16 liści oraz długiego na 11 kilometrów falochronu.

wyspy palmowe Alexander Heilner

Luksusowy kompleks handlowo-usługowy z hotelemi i apartamentami u nasady palmy oraz liczne kompleksy wypoczynkowe i ekskluzywne prywatne domki na liściach przyciągnęły tu znanych i bogatych. Davida Beckhama, Borisa Beckera czy Rogera Federera byli jednymi z pierwszych klientów, którzy zakupili luksusowe posiadłości na palmowych liściach. Luksus i prywatne plaże, to nie wszystko co są w stanie zrobić developerzy by przyciągnąć największych i najzamożniejszych. Dla uatrakcyjnienia kompleksu w pobliżu wyspy zatopiono dwa myśliwce F-100. Mają one posłużyć koralowcom jako podstawa do utworzenia rafy, a z czasem stać się atrakcją turystyczną dla płetwonurków.

Dubaj i Wyspy Palmowe widziane z kosmosu. Fot. NASA

Dubaj i Wyspy Palmowe widziane z kosmosu. Fot. NASA

Wyspy Palmowe. Atlantyda

W 2008 roku podczas hucznej uroczystości, uświetnionej najefektowniejszym pokazem sztucznych ogni otwarto w Dubaju najdroższy na świecie kurort, hotel Atlantyda a wraz z nim oficjalnie oddano do użytku wyspę Palm Jumeirah. W uroczystości uczestniczyły liczne gwiazdy, wśród nich Kylie Minogue, Oprah Winfrey, czy Charlize Theron. Noc w tym niewyobrażalnym luksusie to koszt około 25 tysięcy dolarów. Ale czy Dubaj, byłby Dubajem bez choćby jednego „naj”? W Atlantydzie „naj” to największe na świecie oceanarium, w którym podziwiać można 65 tysięcy gatunków morskich zwierząt i roślin.

Kolejnym, zapierającym dech w piersi projektem jest wyspa Palma Jebel Ali (Dżabal Ali). Jego realizację rozpoczęty w 2002 roku, wydłuży on linię brzegową Dubaju o 120 kilometrów. Między odgradzającym wyspę od morza falochronem a palmowymi liśćmi zbudowano kompleks 404 domków na palach połączonym długim pomostem. Pomst i odbiegające od niego domki tworzą arabski napis będący fragmentem wiersza szejka Muhammada ibn Raszida al-Maktuma: „Bierz mądrość od mądrych. Potrzeba człowieka wizji, aby pisać po wodzie. Nie każdy, kto jeździ na koniu, jest dżokejem. Wielcy ludzie stają do większych wyzwań.”

W 2004 rozpoczęto usypywanie trzeciej, a zarazem największej z wysp Dubaju: Palma Deirah (Dira).Oddanie pierwszych obiektów planowane jest na lata 2014-2016. Jej rozmiary 9×18 km i linia brzegowa o długości 400 kilometrów czynią ją większą od Manhattanu.

Wyspy Palmowe. The World i The Universe

Wyspy Palmowe to jedna z wizytówek Dubaju, niewyobrażalne przedsięwzięcie to koszt kilkunastu miliardów dolarów. Widoczne z kosmosu wyspy to jednak nie koniec monstrualnych przedsięwzięć arabskich szejków. Jedna wyspa, a nawet trzy to za mało by zadziwić ludzkość. W tym celu potrzebny jest cały archipelag, a najlepiej dwa. Pierwszy z nich, The World, rozpoczęto usypywać w 2003 roku w odległości 4 kilometrów od brzegów Dubaju. W jego skład wchodzi ponad 300 małych, sztucznych wysepek, które z lotu ptaka układają się w kształt mapy świata. Dziś tylko jeden budynek i jeden hotel znajdują się na tym sztucznym archipelagu. Mimo zaprzeczeń władz Emiratów Arabskich coraz częściej słychać głosy, że wyspy te powoli toną w wodach Zatoki Perskiej. Nie jest to dla nikogo niespodzianką, gdyż wiadomo, że aby Wyspy Palmowe zachowały swój kształt trzeba cały czas “dosypywać” piasek.

Tak będzie wyglądać cały kompleks Wysp Palmowych. Fot. Wikimedia Commons

Tak będzie wyglądać cały kompleks Wysp Palmowych. Fot. Wikimedia Commons

Ze względu na te konstrukcyjne problemy rozpoczęcie ostatniego widowiskowego projektu przełożono na rok 2020. The Univers, archipelag, mający znaleźć się między wyspami Palma Jumeirah a Palma Deirah swym kształtem ma oddawać wygląd Drogi Mlecznej wraz z naszym układem planetarnym. Póki co to jednak tylko plany, więc to Wyspy Palmowe wciąż wiodą prym wśród tego rodzaju przedsięwzięć, zachwycają i przyciągają turystów do tego zakątka świata. I prawdopodobnie jeszcze jakiś czas tak pozostanie.